W pewnej renomowanej firmie doradczej z pracy zrezygnowało ostatnio ponad 30% konsultantów. Dlaczego? Pewnego dnia na swoich biurkach znaleźli bilety autokarowe. Brzmi absurdalnie? Niekoniecznie. Firma wprowadziła zmiany w polityce kosztowej – od tamtej chwili do realizacji zleceń w odległości mniejszej niż 1000 km od biura firmy konsultanci mieli udawać się autokarami, a nie samolotem. Miało to ograniczyć koszty firmy. Czy taki czynnik był tak dużym problemem dla niektórych konsultantów? Okazuje się, jak mówią ci, którzy odeszli, że to tylko kropla, która przepełniła czarę. Nie chodziło bowiem o te nieszczęsne bilety autokarowe, ale o całą politykę firmy. Od jakiegoś czasu próbowano oszczędzać na czym tylko się da – by dostać wodę z automatu w siedzibie firmy trzeba były zapłacić, wprowadzono limity na obiady służbowe. Mieliśmy wrażenie, że niedługo każą nam płacić nawet za papier toaletowy, mówią byli pracownicy. Stąd ich odejście – nie chcieli dłużej pracować w firmie, która w taki sposób podchodzi do warunków pracy. To przestroga dla innych pracodawców. Zanim zdecydujecie się na obniżanie kosztów, zastanówcie się jakie konsekwencję na atmosferę w zespole będzie to miało. Zapewne w każdej firmie znajdą się odpowiedniki owych biletów autokarowych, które przelały czarę goryczy.